| Akumulacja ciepła w ścianach |
Czy akumulacja ciepła w ścianach jest zawsze pożądana?Istnieje przekonanie wielu specjalistów budownictwa, że akumulacja ciepła w ścianach jest cechą pozytywną, decydującą o podjęciu decyzji o budowie z elementów ściennych o wysokiej akumulacji ciepła.Podobnie jak powtarzanie przez licznych "specjalistów", że pozytywnym niedefiniowalną cechą ścian jest jej "oddychanie", takie powtarzane opinie wyrządzają więcej szkody niż pożytku. Opinie te egzystują od czasów gdy jedynym źródłem ciepła w domu były kotły opalane węglem.Czasy się jednak zmieniły, dziś większość nowo budowanych domów wyposażanych jest w źródła ciepła oparte na spalaniu gazu, oleju opałowego lub energii elektrycznej. Zwolennicy łatwości obsługi, łatwości utrzymania czystości decydujący o wyborze takiego źródła ciepła, muszą pamiętać jednak, że w tym przypadku stosowanie elementów ściennych o dużej akumulacji ciepła pozbawione jest logiki. Ulotki producentów i sprzedawców nadal powtarzają utarte zwroty, a większość klientów nie zastanawia się nad tym "do czego służy akumulacja ciepła w ścianie". Nie można negować potrzeby akumulacji ciepła w ścianach przy systemach opartych na spalaniu paliw stałych typu węgiel czy drewno. Przy tych systemach zalecane i konieczne są nawet dodatkowe urządzenia magazynujące ciepło. W związku jednak, że instalacje opalane węglem czy drewnem staje się marginesem wśród nowego budownictwa, wrócę do tego na końcu artykułu. W systemach gdzie źródłem ciepła jest kocioł gazowy lub olejowy istnieje bardzo duża możliwość kontroli spalania i sterowania temperaturą grzejników czy elementów powierzchniowych. Duża akumulacja ścian nie pozwala na wykorzystanie wszystkich możliwości tych źródeł ciepła. Brak możliwości sterowania dostosowaniem temperatury do aktualnego wykorzystania pomieszczeń przez użytkowników, prowadzi do tego że niepotrzebnie tracimy do otoczenia przynajmniej 10-30% ciepła. Elementy budowlane o dużej bezwładności cieplnej (wysoka akumulacja) długo się rozgrzewają i długo oddają ciepło, często przez wiele godzin po tym jak byliśmy w tych pomieszczeniach. Oczywiście jest to problem czy ogrzewamy pomieszczenia, czy zapewniamy ciepło ludziom, lecz patrząc na wielu specjalistów z tej branży to pierwsze jest dla nich ważniejsze, tylko czemu?. Ogrzane ściany, wypromieniowują ciepło do pomieszczenia zapewniając przyjemny mikroklimat jego mieszkańcom, ale też oddają ciepło na zewnątrz budynku. Jak wiemy z podstaw fizyki, wartość ciepła rozproszonego na zewnątrz poprzez ścianę (straty ciepła) jest uzależniony od współczynnika przenikania ciepła, powierzchni ścian i różnicy temperatur za i przed przegrodą. Jeżeli wybudowaliśmy już dom, to mamy niewielki wpływ na jej współczynnik przenikania, uzależniony od zastosowanego materiału oraz grubości izolacji, niewielki też wpływ na jej powierzchnię, ale za to znaczny na temperaturę w pomieszczeniach. I jak trudno mówić o obniżeniu temperatury w pomieszczeniu mieszkalnym podczas przebywania tam ludzi, bo będzie po prostu odczuwalny chłód. To w sytuacji, gdy niektóre pomieszczenia używamy o różnej porze dnia, to możliwe i zalecane jest obniżenie temperatury np. sypialni w porze dziennej, czy pokoju dziennego w porze nocnej. Obniżenie temperatury z 21C do 18C, pozwoli nam zaoszczędzić na kosztach ogrzewania o 10-30%. Oczywiście jeżeli ściany mają wysoką akumulację to powyższy proces jest zachwiany. Ogrzewanie pomieszczenia sypialni w porze nocnej, skutkuje oddawaniem tego ciepła w dzień, na czym nam zupełnie nie zależy. Prowadzi to do tego, że aby zachować warunki odczuwalnego ciepła, w domu o wysokiej akumulacji ścian musimy grzać ciągle. Jak już wspomniałem wcześniej, jedynie systemy grzewcze oparte na spalaniu paliw stałych (węgiel, drewno) mogą i powinny wykorzystywać wysoką akumulację ścian. Regulacja temperatury w pomieszczeniach poprzez ograniczanie dopływu powietrza do spalania powoduje znaczny spadek sprawności spalania. Odprowadzenie do komina niespalonych części lotnych powstałych w wysokiej temperaturze, a nie spalonych poprzez brak wystarczających ilości tlenu, powoduje spadek sprawności o 50% i więcej . Z tego powodu palenie "żywym ogniem", jak niektórzy mówią "palenie bez dymu" to objaw efektywnego ponad 80% spalenia paliwa stałego. Ponieważ w węglu, części lotne (odgazowane w wyniku wysokiej temperatury) stanowią 50%, a w drewnie 85%, to wyrzucenie tego co można spalić do komina nie jest logiczne (spalanie niezupełne i niecałkowite). Oczywiście efektem takiego palenia jest duża nadwyżka wyprodukowanego ciepła w stosunku do chilowego zapotrzebowania w pomieszczeniach. Możliwość zakumulowania tego ciepła nie tylko w masywnych ścianach ale dodatkowo w stosowanych zbiornikach akumulacyjnych o pojemności 500 - 750 - 1000 litrów i większych jest niewątpliwą zaletą i dużą oszczędnością w kosztach ogrzewania. W przypadku ogrzewania gazem, olejem opałowym czy energią elektryczną, wysoka akumulacja ścian jest wadą a nie zaletą.
|