| Potrzeby energetyczne budynku |
Energochłonność budynkuW atmosferze ziemskiej, w warstwie przylegającej do Ziemi zmieniają się, i to z punktu widzenia odczuć człowieka dość znacznie, temperatura i inne parametry (zawartość wilgoci, ciśnienie), które mają wpływ na jego samopoczucie. Stan, który jest pożądany przez człowieka z punktu widzenia jego samopoczucia nosi nazwę komfortu cieplnego.Wraz z rozwojem cywilizacyjnym ilość energii potrzebnej do zapewnienia odpowiedniego poziomu bytowania stale rosła. Początkowo potrzeby energetyczne sprowadzały się do zdobywania pożywienia, potem warunki życia kolejno w jaskini, potem w prostym domu, wreszcie domu z systemem ogrzewania, stale powiększały się. Dzisiaj udział energii zużywanej przez człowieka w gospodarstwie domowym może stanowić nawet 40% energii całkowitej przypadającej na statystycznego obywatela. I to jest największym bodźcem do zajęcia się tym problemem. Bilans energii w budynku
Zyski energii to:
Straty ciepła można klasyfikować w różny sposób - najczęściej rozróżnia się:
Jak widać liczba parametrów, jakie mogą mieć wpływ na wartości składowe bilansu jest duża. Z tego też względu trudno jest mówić o dokładnych wartościach udziału poszczególnych elementów składowych. Najbardziej dobitnym dowodem na to, że energochłonność budynku to funkcja wieloparametrowa jest fakt ogromnego zakresu zmian wartości wskaźnika energochłonności, który może się zmieniać od praktycznie 0 do nawet 400 kW-h na 1 m2 powierzchni użytkowej budynku w sezonie grzewczym. Jeśli spojrzeć na dom szerzej, biorąc pod uwagę pełne potrzeby energetyczne, to w domu tradycyjnym dominują zdecydowanie potrzeby związane z ogrzewaniem i przygotowaniem wody - stanowią one zwykle około 90%. Jeśli wziąć pod uwagę dom energooszczędny, w którym zmniejszono straty ciepła, to dalsze oszczędzanie energii powinno już być prowadzone w nieco innym kierunku - istotny udział ma kilka elementów składowych: już nie tylko ogrzewanie i przygotowanie wody, ale najważniejsze staje się zmniejszenie strat wentylacji. Są to oczywiście pierwsze, orientacyjne sygnały o kierunku, w którym oszczędzanie energii powinno być prowadzone.
Artykuł opracowano na podstawie materiałów prof. Romana Ulbricha
|